paź 5

Apogeum popularności zespołu Darskiego i spółki można było doświadczyć na własne oczy i uszy,1200 osób wypełniło po brzegi Parlament.Czas pomyśleć o stworzeniu jakiegoś większego klubu,coś na wzór warszawskiej Stodoły,bez dwóch zdań trójmiasto zasługuje na większą scenę muzyczną
Na brak decybeli nikt nie mógł narzekać-przed Behemothem zagrały trzy solidne supporty -najbardziej zarobiony wyszedł z tego Inferno bębniący poza B. jeszcze w kapelach rozgrzewających;)
Natomiast srogo zawiedzeni mogli być ci którzy liczyli na spalenie katechizmu do drugiej gimnazjum;) tym razem obyło się bez ogniska-temperatura była i tak odpowiednia.
Niektóre media nazwałyby to wydarzenie czarną mszą-stwierdzenie trochę na wyrost,bardziej adekwatna nazwa to mała czarna;))
Warunków do focenia właściwie nie było poza dostępem do fosy na czas supportów,ale chyba o to chodzi w pstrykaniu koncertowym.
No i zapomniałbym,nie wypatrzyłem nigdzie Rysia Nowaka z jego słynnym komitetem i transparentami,chyba skumał,że swoimi wygłupami robi tylko darmową reklamę a może nie darmową bo za ostatnią sprawę sądową chyba sam musiał zapłacić.
Warto wspomnieć o świetnym debiucie płyty „Evangelion” na 56 miejscu amerykańskiej Billboard Top 200.

6 Responses

  1. DamianK. Says:

    Ładne zdjęcia. Eleganckie. Najlepszy jest ten fan z wymalowaną facjatą;). Dodomoth tym razem nie puścił Biblii z dymem, a to nowość:D

  2. Joanna 'frota' Kurkowska Says:

    widzę, że jednak warunki do focenia w Stodole o niebo lepsze;/ trochę szkoda;/

  3. Teknometalman Says:

    To ja.

  4. Behemoth live in Poland! Pics from their Warsaw show! | Blackboxphoto Says:

    [...] seeing the photos from Kamila and Fotogrip, I’ve decided to show some of my Behemoth stuff – pics from their new [...]

  5. Luka Says:

    Parafrazując mojego brata:

    Jak było???

    Jak na Behemocie!!:P

    Kapela mocno koncertowa. Na żywo pląsają jak 200 tonowy walec stalowy miażdząc wszystko co
    podejdzie. Napierająca na front Publika na parkiecie była sprasowana w linie niczym grecka falanga skutecznie eliminujac klasyczny headbanging czy młyn -zresztą odniosłem wrażenie że oldskulowcy raczyli się napojami blisko baru a swiezy narybek Szafrana był na swoim „pierwszym razie”.

  6. stormblast666 Says:

    Błąd, Inferno wcale nie bębnił w żadnym supporcie. Jest oficjalnie bębiarzem jednej z kapel grających przed behemothem a konkretnie Azarath-u lecz zdecydował się że behemoth to priorytet i na tej trasie za garami usiadł były perkusista Lost Soul(niestety zapomniałem nazwiska tego muzyka). Za to Orion zagrał na basie w Black River:)

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.