Apogeum popularności zespołu Darskiego i spółki można było doświadczyć na własne oczy i uszy,1200 osób wypełniło po brzegi Parlament.Czas pomyśleć o stworzeniu jakiegoś większego klubu,coś na wzór warszawskiej Stodoły,bez dwóch zdań trójmiasto zasługuje na większą scenę muzyczną
Na brak decybeli nikt nie mógł narzekać-przed Behemothem zagrały trzy solidne supporty -najbardziej zarobiony wyszedł z tego Inferno bębniący poza B. jeszcze w kapelach rozgrzewających;)
Natomiast srogo zawiedzeni mogli być ci którzy liczyli na spalenie katechizmu do drugiej gimnazjum;) tym razem obyło się bez ogniska-temperatura była i tak odpowiednia.
Niektóre media nazwałyby to wydarzenie czarną mszą-stwierdzenie trochę na wyrost,bardziej adekwatna nazwa to mała czarna;))
Warunków do focenia właściwie nie było poza dostępem do fosy na czas supportów,ale chyba o to chodzi w pstrykaniu koncertowym.
No i zapomniałbym,nie wypatrzyłem nigdzie Rysia Nowaka z jego słynnym komitetem i transparentami,chyba skumał,że swoimi wygłupami robi tylko darmową reklamę a może nie darmową bo za ostatnią sprawę sądową chyba sam musiał zapłacić.
Warto wspomnieć o świetnym debiucie płyty „Evangelion” na 56 miejscu amerykańskiej Billboard Top 200.
Październik 5th, 2009 at 15:49
Ładne zdjęcia. Eleganckie. Najlepszy jest ten fan z wymalowaną facjatą;). Dodomoth tym razem nie puścił Biblii z dymem, a to nowość:D
Październik 6th, 2009 at 01:10
widzę, że jednak warunki do focenia w Stodole o niebo lepsze;/ trochę szkoda;/
Październik 6th, 2009 at 09:39
To ja.
Październik 14th, 2009 at 07:31
[...] seeing the photos from Kamila and Fotogrip, I’ve decided to show some of my Behemoth stuff – pics from their new [...]
Październik 19th, 2009 at 17:36
Parafrazując mojego brata:
Jak było???
Jak na Behemocie!!:P
Kapela mocno koncertowa. Na żywo pląsają jak 200 tonowy walec stalowy miażdząc wszystko co
podejdzie. Napierająca na front Publika na parkiecie była sprasowana w linie niczym grecka falanga skutecznie eliminujac klasyczny headbanging czy młyn -zresztą odniosłem wrażenie że oldskulowcy raczyli się napojami blisko baru a swiezy narybek Szafrana był na swoim „pierwszym razie”.
Styczeń 27th, 2010 at 01:03
Błąd, Inferno wcale nie bębnił w żadnym supporcie. Jest oficjalnie bębiarzem jednej z kapel grających przed behemothem a konkretnie Azarath-u lecz zdecydował się że behemoth to priorytet i na tej trasie za garami usiadł były perkusista Lost Soul(niestety zapomniałem nazwiska tego muzyka). Za to Orion zagrał na basie w Black River:)